I znowu to się stało. Jak zwykle nic nie wychodzi... Wszystko się sypie... Nic nie ma sensu... Nie wiesz gdzie iść co z sobą zrobić... Życie nie ma dla Ciebie najmniejszego sensu.... masz dość.... Gdzie się udać??? co zrobić??? Pytania zadawane ciągle... Szczęście czy ono na prawdę istnieje??? Sama już nie wiem. Nie umiem sobie odpowiedzieć... Pomóż znaleźc sens życia... Ratuj gdy tego potrzebuje... Nie ty nie słyszysz mojego wołania... Jest zbyt ciche... A ja tonę.... tonę we łzach.... A Ty jesteś na to obojętny....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz